To już jest koniec..

... Roku szkolnego! Kilka dni temu pożegnałam szkołę, w której spędziłam 3 lata. Poznałam w niej mnóstwo niesamowitych osób, wiele się nauczyłam, a wspomnienia z nią związane, pozostaną ze mną na zawsze. 

Niech żyje BAL!

Zdecydowanie najlepsza szkolna uroczystość. 
Bal gimnazjalny (w niektórych regionach komers) to wydarzenie, które na pewno zapamiętam przez długi czas. Początkowo nie miałam ochoty nawet na niego iść. Koniec roku, poprawianie ocen, najchętniej nie poszłabym w ogóle.





Military team- czyli ostatnia wspólna wycieczka

Spędzanie wspólnie ostatnich chwil jest dość względną przyjemnością. 
Z jednej strony cieszymy się z końca szkoły, zbliżających się wakacji, z drugiej jednak nie możemy pogodzić się z tym, że to ostatnie chwile w takim składzie. Świetnym składzie. 
Przez te trzy lata zdążyliśmy się do siebie bardzo zbliżyć, a u sporej grupy nauczycieli uzyskać miano najbardziej zgranej klasy.
W tym roku postanowiliśmy postawić już na pewnego rodzaju standard i po raz kolejny wyjechać na 3-dniową wycieczkę nad jezioro. Długie to strzał w dziesiątkę. Kadra i opiekunowie nie dali nam się nudzić. Masa zajęć różnego rodzaju, tak aby każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Ważną cechą ośrodka obozowego jest także elastyczność organizatorów. Jeśli coś Ci nie pasuje- rób co innego. Wszystko było jednak zorganizowane w taki sposób, że chociażby początkowa myśl "nie zrobię tego", przeradzała się w "ja chcę jeszcze raz"
Jak widać na załączonych zdjęciach- trampolina stała się jednym z najbardziej obleganych miejsc. Może to dlatego, że to właśnie tu, objawiały się magiczne moce?...
Podsumowując ten krótki treściowo post, jest mi niesamowicie przykro, że były to jedne z ostatnich chwil z klasą. Mam nadzieję, że nowa będzie chociaż w połowie tak świetna jak obecna.

 + 12.06 Bal

Kilometry nie istnieją?

Ostatnio zauważam coraz więcej przyjaciółek, które poznają się w internecie, a po pewnym czasie przyjeżdżają do siebie, ciesząc się swoją obecnością, bliskością. Łezka się w oku kręci, gdy oglądam zdjęcia podpisane "wreszcie razem", coś wspaniałego.."Internetowej przyjaciółki" nie mam, moja Łucja zbyt blisko mnie nie mieszka, ale czym są kilometry? Na pewno nie przeszkodą na drodze do przyjaźni. Poznając się na obozie tanecznym prawie dwa lata temu nie sądziłyśmy raczej, że spotkamy się ponownie, głównie ze względu na odległość między nami, nie mogło się jednak bez tego obejść. Swoim sposobem bycia, spontanicznością i optymizmem dopełniamy się całkowicie. Działamy na siebie jak przedawkowana czekolada :) Przyjaźń jak i miłość na odległość jest w stanie przetrwać tylko wtedy, gdy obie osoby ją pielęgnują. Czy warto próbować? Zdecydowanie tak! 

fot. Adaś
katana- GOD WILL COME
t-shirt- h&m
legginsy- h&m
converse

Co do katany, którą mam na sobie, to jakiś czas temu, pierwszy raz zaryzykowałam zakupy w sklepach na facebooku i jestem bardzo zadowolona, wysyłka i kontakt- zero zastrzeżeń. Szczególnie polecam tą firmę, na ich stronce można znaleźć wiele oryginalnych ubrań, za niewielką cenę- wielki plus! 
A co słychać u mnie? Dzisiaj wstałam o ósmej, od dziewiątej dni otwarte w trzech szkołach, każda z nich w pewien sposób mnie zainteresowała, z tego co mi wiadomo, dni otwarte mają pomóc nam w wyborze szkoły średniej, u mnie spowodowały większy mętlik w głowie niż miałam. Na chwilę obecną jedyną pewną rzeczą jest liceum, a przedmiotem, który rozszerzam na 100% jest język polski. O swoich przemyśleniach dotyczących przyszłości, dalekiej i bliskiej mogłabym pisać i pisać, dlatego myślę, że pod koniec roku szkolnego poświęcę temu osobny post. W przyszłym tygodniu możliwe, że nocka z Łucją, więc kolejna dawka zdjęć, może filmików, przed Wami.

Zawziętość

Dni lecą tak szybko, że czasem nawet nie zauważam ile się wokół dzieje. Szczerze mówiąc życie teraz zaczyna się w piątek po piętnastej, kończy w niedzielę wieczorem. Jeszcze półtora miesiąca do egzaminu co niezbyt mnie cieszy, wręcz powiedziałabym, że sama myśl o tym jest męcząca, a coraz większa ilość dochodzących przygotowań do niego jeszcze bardziej dobija. Staram się być bardziej aktywna w sferze blogowo- youtubowej, ale wiadomo.. nauka. Tak więc z tego miejsca pozdrawiam wszystkich trzecioklasistów- łączmy się w bólu.

Co u mnie słychać? Dzisiejszy post nie ma konkretnego tematu, dlatego mogę sobie pozwolić na wiele wtrąceń, niekoniecznie trzymając się jednego wątku. Od kilku dni, pełna zapału i zawziętości (zobaczymy jak długo..) ćwiczę, lepiej się odżywiam i ograniczam słodycze. Jestem dumna z samej siebie, bo przychodzi mi to bardzo trudno, ale jeśli stawiam sobie jakieś cele, to chcę do nich dążyć. Co do postów na blogu, mam zaplanowanych ich dość sporo, jednak nie mam pojęcia kiedy je powstawiam, ze względu na to, że za często tu ostatnio nie zaglądam. Mogę jedynie obiecać, że będzie kilka postów kosmetycznych, przemyśleń, mam też w planach parę ciekawych pomysłów na zdjęcia... Czas pokaże! :)

zdjęcia robił mi Adam
Wyżej takie małe porównanie.. Oczekiwania czyli zdjęcie na opakowaniu i rzeczywistość...

Wracając do youtube. Od niepamiętnych czasów główne pytania zadawane mi w komentarzach, na asku, ogólnie wszędzie dotyczą moich włosów. Poddaję się i postanawiam nagrać Wam wreszcie filmik na ich temat. Dlatego pod tym postem macie okazję zapytać o wszystko co ich dotyczy. Nie wiem jeszcze czy będzie to w formie suchych odpowiedzi, czy wymyślę co innego, póki co liczę tylko na kreatywność z Waszej strony. 

Zima się zbliża

Wielkimi krokami się do nas zbliża, u niektórych już spadł śnieg (co mnie osobiście przeraża), dzisiaj po obudzeniu się uświadomiłam sobie, że jest -6 stopni. Jak to? Przecież jeszcze nie tak dawno temu była jesień, dopiero co spadły liście z drzew i dosłownie z dnia na dzień, przepiękne złoto-miedziane drzewa zamieniły się w szare, smutne, zimne, przymrożone patyki. Ciężko mi znaleźć pozytywne strony takiej pogody, bo ani to śniegu nie ma żeby się z niego choć trochę pocieszyć, ani wolnych dni... NIC. Idąc do szkoły zauważałam tylko jak co niektórzy, niemal tanecznym krokiem (chociaż raczej przypominało to jakiś film przyrodniczy o pingwinkach) zmierzali w pośpiechu do swoich miejsc pracy, czy też szkół. Calutka jezdnia pokryta lodem... Nawet święta i moje urodziny (w lutym, też niestety ta nieszczęsna pora roku) nie sprawiają, że jakoś specjalnie lubię zimę. Najchętniej, gdyby była taka możliwość zapadłabym w sen zimowy, obudziła się wiosną, chociaż z drugiej strony.. zmarnować tyle czasu na spanie?... 


Na dwóch pierwszych zdjęciach widok z mojego okna, 
trzecie widok z okna szkolnego, czwarte zaś przepiękną, wykonaną przeze mnie (wcale nie w pięć minut przed wyjściem do szkoły) kartkę na świąteczną licytację szkolną! :)

A jak tam Wasze nastawienie do zimy? Jak zdążyliście zauważyć moje beznadziejne...

.........................................................
Mała zmiana, dziś 4 grudnia, z tej okazji najserdeczniejsze życzenia lecą w kierunku mojej najcudowniejszej na świecie mamy, która ma dzisiaj urodziny i imieniny. ♥
Pozdrawiam też Asię, która również ma dzisiaj urodziny, a facebook o tym nie wie :)




Wycieczka klasowa: Szczecin

Weekend zaczął się bardzo miło ze względu na to, że zamiast męczących lekcji do godziny piętnastej, pojechałam razem z moją i równoległą klasą na wycieczkę. Co prawda, za daleko nie wyjechaliśmy, ale z takimi ludźmi można jechać wszędzie, bez względu na ilość kilometrów (chociaż wiadomo, że im więcej tym lepiej :))
Wycieczka miała na celu lepsze poznanie świata fizyki oraz astronomii. Każdy mógł znaleźć coś dla siebie, odwiedziliśmy dwa na prawdę ciekawe punkty, dzięki jednemu z nich (wystawie ,,Eureka'' ), miałam okazję ujawnić swoje magiczne zdolności! (wcale ich sobie nie wmawiam...).
Na koniec wszyscy udaliśmy się w kierunku galaxy, gdzie każdy się rozdzielił. Nie trzeba się było długo zastanawiać dokąd idziemy, wybór był oczywisty- pizza hut. Jedynym problemem okazała się nasza ilość, bo znalezienie stolika, przy którym zmieściłoby się 10 osób to prawdziwe wyzwanie, ale co to dla nas :)

school? no problem

Dawno, dawno temu powstał post pt. ,,no school, no problem'', jednak patrząc na to z biegiem czasu (możliwe, że to przez początek roku), szkoła nie jest taka zła! Nie, nie mam gorączki, nie boli mnie głowa, wszystko ze mną okej. Ktoś bardzo mądry mi ostatnio powiedział ,,ciesz się z każdej chwili spędzonej w gimnazjum, bo to najlepszy okres, na wszystko''. Muszę się z tym zgodzić, bo nie chcę sobie wyobrażać co będzie potem. Trzecia klasa zobowiązuje do pilniejszej nauki ,ale jak widzicie zawsze znajdę chwilę czasu, żeby coś Wam tu skrobnąć, odpowiedzieć na asku i na wiadomości na facebooku. Postaram się jeszcze porobić coś z youtube, bo zauważyłam spore zainteresowanie. 

Słodka Witnica

Dziś relacja z dwóch ostatnich dni, spędzonych w Witnicy z najcudowniejszą na świecie Łucją (Basią).  Macie taką osobę, z którą rozmawiacie o wszystkim, nie przejmując się tym co ta osoba pomyśli o Tobie? Od tego mam właśnie ją. To niesamowite, że znamy się dopiero rok, a traktujemy jak siostry, przepraszam, lepiej, bo niektóre rodzeństwo się z sobą nie dogaduje... 
Pierwszego dnia (poniedziałek), przyjechała do mnie i poszłyśmy na zakupy. W moje szafie znalazła się nowa, czarna sukienka, którą prawdopodobnie ubiorę na rozpoczęcie roku. Dla wzbogacenia tego fragmentu dodam, że Basia nabyła identyczną, czarną sukienkę, którą także chce ubrać na rozpoczęcie (szkoda, że nie chodzimy do jednej szkoły, wyglądałoby to ciekawie). Pod wieczór pojechałyśmy szynobusem do Witnicy i w sumie do końca dnia cieszyłyśmy się swoim towarzystwem, wyżerając jej szafkę ze słodyczami. Następnego dnia, wstałyśmy ,,rano'' o 15, zjadłyśmy na śniadanie przepyszne płatki, które brat Łucji przywiózł z Niemiec, pomogłyśmy mamie Łucji robić słoneczniki na dekoracje do przedszkola, ogarnęłyśmy się i poszłyśmy na zdjęcia.

Lato... czyli lubię szkołę

Nie, nie zwariowałam. Wciąż chodzę do szkoły, chociaż w klasie z 24 osób jest tylko 6? 7? Dzisiejsza akcja przebiła wszystkie. Siedzimy na lekcji, nic nie robimy, nagle 5 osób wyciąga poduszki i idzie spać. Takie rzeczy tylko w drugiej, już niedługo trzeciej Ce. Wciąż nie mogę uwierzyć w to, że w piątek zakończenie roku. Kiedy to zleciało? Czy tylko ja zatrzymałam się na jakimś etapie i nie zauważyłam, że to już koniec? Pomijając to, że kończy się rok szkolny, dzisiaj skończyła się także 5 edycja Galerii Bezbronnej, o której pisałam w ostatnim poście. Niesamowicie przykro mi z tego powodu, bo przywiązałam się do tego miejsca. Pozostają mi z niego wspomnienia i ludzie których tam poznałam. Żeby ostatecznie zamknąć ten temat dodaję jeszcze kilka zdjęć

FOT: Michał Maliński

Galeria Bezbronna

Wybaczcie, że posty pojawiają się tak rzadko, ale jak pisałam już na asku, brałam czynny udział w galerii bezbronnej. Co to takiego? Pozwoliłam sobie skopiować cytat stąd: klik 

,,Galeria Bezbronna jest częściową kontynuacją idei fotograficznej Galerii Bezdomnej Tomka Sikory i Andrzeja Świetlika. Różnicą jest prezentacja prac artystycznych z wszystkich dziedzin sztuki współczesnej, a częścią podobną jest budowanie spontanicznie wystawy przez chętnych twórców. ''

BEZBRONNA- Czyli w moim rozumieniu, wszystko dozwolone 

Ja wzięłam w niej udział po raz pierwszy, chociaż jest organizowana już od 2009 roku. Moje prace wisiały w dwóch miejscach  : We wspólnym pokoju ze Stachem, Dawidem i Adamem, oraz w sali ze zdjęciami osób z Siódemki (mojej szkoły).  Dawno aż tak się czymś nie stresowałam, jak tym wydarzeniem. Przygotowania trwały od tygodnia, włożyłam w tą galerię dużo pracy, jestem zmęczona, ale czuję się dzięki temu spełniona :) Uwielbiam pomagać innym, oraz widzieć, że praca nie idzie na marne, a właśnie tak było z tą galerią... Każdy z nas dał z siebie wszystko, byliśmy perfekcyjnie przygotowani, co sprawiło, że nie tylko my byliśmy z siebie dumni. Mimo ogromnego stresu z tym związanego, niesamowicie się cieszę, że wzięłam w tym udział!
... A to uczucie, gdy ludzie podchodzą i oglądają Twoje prace... BEZCENNE :)

Wycieczka klasowa

Nie pisałam sporo czasu, ale to przez to, że ostatnie 3 dni spędziłam na wycieczce. 
Szczerze powiem, że byłam jedną z osób, które podchodziły do niej z dystansem, z myślą ,,o będzie fajnie, pojedziemy, odpoczniemy''. Nie przypuszczałam, że okaże się ona najlepszą na jakiej byłam! Razem z czternastoma osobami z mojej klasy wybrałam się nad jezioro Długie (około 30km od Gorzowa)

Muszę zacząć od tego, że nie spodziewałam się tak pięknego ośrodka. Nawet kadra przerosła moje oczekiwania. Wszyscy byli bardzo sympatyczni, pomocni, świetnie się z nimi rozmawiało, śpiewało, śmiało.
Oprócz mojej klasy, na terenie ośrodka, była też pierwsza klasa z gim 20, z którymi też dobrze się bawiliśmy, np. przy ognisku, czy na dyskotece. Podczas tych trzech na prawdę świetnych dni przełamałam także kilka lęków, mianowicie wysokości, chodzenia w nocy po lesie, windsurfing(ostatnie szczególnie bardzo mi się spodobało). Poza tym świetnie bawiłam się na nocy strachów, paintballu, rowerkach wodnych i wielu innych atrakcjach przygotowanych przez Kadet.
Poza tym, że mam trochę zdjęć, mam też sporo filmików, które dam Michałowi do obróbki,. Efekty zobaczycie wkrótce :)



spring?

Pierwszy dzień wiosny... niesamowite co się dzieje z tą pogodą. 
Wiem, że jestem oryginalna pisząc o tym, bo przecież nikt o tym nie napisał, ale nie mogłam się powstrzymać ;) Przepraszam, że tak rzadko dodaję posty. Nadchodzą święta więc będzie więcej czasu, co za tym idzie więcej postów. 
Z okazji dnia wiosny w naszej szkole odbył się mam talent. Nie powiem kto był moim faworytem, bo nie była to jedna osoba, szczerze nie wiedziałam na kogo głosować. Poza tym wpadli do nas Stachu i Dawid, co  ,,ucieszyło'' Kawu, która była bardzo zestresowana przed występem. Ja na szczęście wykręciłam się od brania w tym udziału i zajęłam się robieniem zdjęć, potem dla zabicia czasu bawiłam się w dziennikarkę :)

KOLĘDNICA

Nie pisałam o tym wcześniej, więc nadrabiam zaległości. 21 grudnia w naszej szkole odbyła się kolędnica. Śpiewaliśmy kolędy, czytaliśmy o znaczeniu symboli świąt itd... Tak wyszło, że zostałam zmuszona do czytania tj. prowadzenia tego. Jedynym plusem brania w tym udziału było to, że zostałam zwolniona ze wszystkich lekcji. Podczas sprzątania i składania krzeseł zaczęliśmy robić sobie zdjęcia i wygłupiać się.
Ksiądz zarzucił mi, że nie umiem zamiatać i będę złą żoną. Potem zobaczył aparat w ręce Adama i chciał zrobić sobie ze mną zdjęcie...


Z piękną Angeliką 

Wigilia klasowa :)

Dużo osób z klasy czeka na te zdjęcia, bo jestem straszna, wredna, samolubna itd. i nie pokazałam im ani jednego :D Na wychowawczej i historii zorganizowaliśmy wigilię klasową. Było ciasto, babeczki, mandarynki, opłatek, czyli wszystko co na wigilii powinno się znaleźć  Całość dopełniały gitary i przesympatyczne towarzystwo :)

Plener fotograficzny nr 3

Witam :3 Ogólnie mega zakręcony dzień. Najpierw na pierwszej lekcji istny horror, myślałam że umrę ze strachu ale nie chcę się o tym rozpisywać... Cały dzień w szkole z Nikuu. Muszę w tej chwili powiedzieć, że Nikola bardzo ładnie rysuje i żeby to udowodnić łapcie zdjęcia jej rysunków, chociaż stwierdziła, że te jej nie wyszły. :) Będę miała ładniejsze to wstawię :D


You can dance !

Czyli nauka tańca w świetnej atmosferze :D 2c najlepsza klasa forever !
Mam nadzieję, że aż tak bardzo ich nie wymęczyliśmy. Najpierw trochę gadania na temat historii tańca, następnie poprowadziłam lekką rozgrzewkę, potem Skrzypek poprowadził break dance, 5 min przerwy i moja kolej, chociaż zdążyłam tylko kilka kroków zrobić czyli Hip Hop . Z tego co wiem to dzisiaj Kawu miała zakwasy i ledwo chodziła nie wiem jak żyją inni :D

A teraz koniec gadania. Zdjęcia, nie najlepsze ale są. Robiły je : Niku, Wika i Andzia .

rozgrzewka :


najlepsza klasa :D

Byłam na wycieczce z klasą ( PN Ujście Warty) , było świetnie, nie licząc tego, że zestresowałyśmy się trochę przy łowieniu robaków ._. Jak można nam kazać łowić w stawie robaki, żeby potem to oglądać pod mikroskopem xd Byliśmy dzielni : D Co z tego, że jak już wnieśliśmy ,,zdobycze'' do sali z mikroskopami wybuchła panika, bo koleżanka upuściła pająka... Brawo Sandra, siej panikę w calej klasie ... . Potem jakieś tam zwiedzanie Parkuu i ognisko. Oczywiście maaaasa zdjęć.