Grudniowa burza... tematów

Tytuł sam w sobie sprawia wrażenie zamętu, taki właśnie będzie dzisiejszy post, bo chciałam poruszyć kilka tematów, których nie mogłam zebrać przez ostatnich kilka dni. Irytuje mnie fakt, że nic ostatnio nie mam dopracowanego, nawet posty planuję na konkretne dni, aby poruszyć w nich dany temat, ale nigdy nie wyjdzie to w jednym czasie, ponieważ wszystko się opóźnia. Pewnie zauważyliście już pewne zmiany w wyglądzie bloga, pomyślałam, że mogę wprowadzić Was w ten świąteczny klimat, bo Gwiazdka tuż tuż ;)
Zacznę od tego, że miałam okazję uczestniczyć w kursie kosmetycznym, na którym został mi wykonany profesjonalny makijaż. Panowała tam świetna atmosfera, malowała mnie przemiła pani, pod czujnym okiem pana Przemysława Janusa. 
Kolejną sprawą jest to, że przez ostatni tydzień strasznie wkręciło mnie wszystko co związane z szyciem, przerabianiem, klejeniem i wycinaniem (kilka razy w roku mam takie odchyły, zazwyczaj przed świętami, Wielkanocą i gdy mam sporo rzeczy do zrobienia, a ochoty na nie brak ;) Jeśli w pewnym wrześniowym poście (tym) zwróciliście uwagę na mój czarny kalendarz, bez którego nie wyobrażam już sobie istnienia, prezentuję Wam go teraz w nowej odsłonie. 
Na drugim planie powyższego zdjęcia (albo na pierwszym w zależności od interpretacji) możecie zobaczyć zaczęte nagrody, które dokładnie obfotografuję do następnego postu, bo właśnie w kolejnym będziecie mieli okazję zgarnięcia kilku serduszek i paru innych drobiazgów, ale o tym już niebawem ;) Postaram się także o dodanie postu z paroma outfitami, bo wpadło mi ostatnio kilka skarbów do szafy. Grudzień pomimo tych kilku rodzinnych dni, jest niesamowicie pracowitym miesiącem dlatego ciężko mi znaleźć czas na pisanie postów, lecz gdy tego nie robię czuję jakiś niedosyt...
A jutro próbne testy... spinamy się i lecimy dalej.

1 URODZINY BLOGA

Moje najukochańsze Robaczki na świecie! 
Zdaję sobie sprawę z tego, że tytuł bardzo oryginalny, ale liczy się całokształt! :)
Równiutko rok i 10 dni temu na blogu pojawił się pierwszy wpis. Nie zauważyłam nawet kiedy ten czas tak zleciał, uświadomienie sobie, że minęło tyle czasu... bezcenne. 
Oto post, na który czekało tak wiele osób, to już, doczekaliście się. Mam nadzieję, że sprostam Waszym oczekiwaniom co do niego, a zapewne są one duże ;)

Ogólnofajny turniej tańca

W sobotę, w Gorzowskim MCK, odbył się Ogólnofajny turniej tańca. Taka okazja do zobaczenia znajomych, potańczenia i zrobienia ciekawych ujęć, nie mogła mnie ominąć. Poza genialną atmosferą towarzyszącą takim imprezom, spotkałam moje najcudowniejsze robaczki, których nie widziałam już dwa lata -B2F z Myśliborza. Bardzo się za nimi stęskniłam, ostatni raz widzieliśmy się na obozie tanecznym (pisząc, że tak dawno się nie widzieliśmy, czuję się stara i zdaję sobie sprawę z tego, jak ten czas szybko leci...).  Uczuć, które towarzyszą mi podczas takich wydarzeń nie da się opisać i racjonalnie wytłumaczyć, bo to coś magicznego. Radość z samego przebywania, masa pozytywnie nastawionych ludzi i już wiem, że mogłabym tak codziennie...
W tą sobotę przekonałam także Adasia, do uczestnictwa w takich wydarzeniach, już zapowiedział, że wybiera się na kolejne, pomińmy tu fakt, że nie wiemy kiedy i gdzie- wybiera się i już. 

Reggae nad Wartą l Remontowo


Witam moje kochane robaczki! 
Piątek 26 lipca i  sobota 27 lipca spędziłam razem z Basią w amfiteatrze na reggae nad Wartą! 
Zbyt wiele zdjęć nie mam, bo jak zobaczyłam na scenie Kamila Bendarka, czy Taliba, nie miałam w głowie chwytania za aparat... :) Nawet Basi noga w gipsie nie przeszkodziła nam w tańczeniu i skakaniu pod sceną. Nie do końca rozumiem ludzi, którzy przyszli i cały czas siedzieli, patrząc przy tym z pogardą na innych, którzy świetnie się bawili. Jesteśmy na koncercie, nie w teatrze, więc oczywistym jest dla nas fakt, że w miejscu nie wysiedzimy. Niezrozumiałe jest też dla mnie jak niektórzy młodzi ludzie (u starszych raczej tego nie widziałam) reagują na starsze, bawiące się osoby. Przykład- pani około 50 lat, tańczyła przy scenie, bawiła się, śmiała, a bardzo dojrzałe i inteligentne osoby zaczęły wytykać ją palcami i śmiać się, mówiąc przy tym, że chyba zwariowała... Chętnie zobaczę jak będą wyglądali i co będą robili będąc wieku tej pani :)

Poza wymienionymi wyżej wykonawcami byli m.in. Bas Tajpan, Daab, Root Wise, Bakshish i wielu innych świetnych artystów. Z przykrością muszę przyznać, że sporo osób pierwszego dnia przyszło chyba tylko na Bednarka, bo po jego występie, nie było już połowy ludzi. My się nie dałyśmy i mimo ogromnego zmęczenia byłyśmy prawie do końca. 

Zaś następnego dnia przed pójściem na koncerty wyszliśmy z Basią i Adamem na kilka zdjęć. Wszystko robione na szybko, tak aby zobaczyć jak najwięcej :)

Galeria Bezbronna

Wybaczcie, że posty pojawiają się tak rzadko, ale jak pisałam już na asku, brałam czynny udział w galerii bezbronnej. Co to takiego? Pozwoliłam sobie skopiować cytat stąd: klik 

,,Galeria Bezbronna jest częściową kontynuacją idei fotograficznej Galerii Bezdomnej Tomka Sikory i Andrzeja Świetlika. Różnicą jest prezentacja prac artystycznych z wszystkich dziedzin sztuki współczesnej, a częścią podobną jest budowanie spontanicznie wystawy przez chętnych twórców. ''

BEZBRONNA- Czyli w moim rozumieniu, wszystko dozwolone 

Ja wzięłam w niej udział po raz pierwszy, chociaż jest organizowana już od 2009 roku. Moje prace wisiały w dwóch miejscach  : We wspólnym pokoju ze Stachem, Dawidem i Adamem, oraz w sali ze zdjęciami osób z Siódemki (mojej szkoły).  Dawno aż tak się czymś nie stresowałam, jak tym wydarzeniem. Przygotowania trwały od tygodnia, włożyłam w tą galerię dużo pracy, jestem zmęczona, ale czuję się dzięki temu spełniona :) Uwielbiam pomagać innym, oraz widzieć, że praca nie idzie na marne, a właśnie tak było z tą galerią... Każdy z nas dał z siebie wszystko, byliśmy perfekcyjnie przygotowani, co sprawiło, że nie tylko my byliśmy z siebie dumni. Mimo ogromnego stresu z tym związanego, niesamowicie się cieszę, że wzięłam w tym udział!
... A to uczucie, gdy ludzie podchodzą i oglądają Twoje prace... BEZCENNE :)

My little passion: dance

,, Człowiek nie jest stworzony do klęski. Człowieka można zniszczyć, ale nie pokonać''

Zaległe zdjęcie z tańców 

Jam Lubuski cz.2

Tak jak napisałam w ostatnim poście, teraz polecą zdjęcia ,, nieznajomych''. Korzystając z okazji - Chcę więcej takich imprez. JEŚLI KOPIUJESZ MOJE ZDJĘCIE NAPISZ W KOMENTARZU GDZIE SIĘ ZNAJDZIE.

JAM LUBUSKI !

Dzień genialny, w miłym towarzystwie i świetnej atmosferze :3 Opisując to wszystko jednym słowem - kosmos *_* Zrobiłam ponad 600 zdjęć, mam nadzieję, że wyszło kilka w miarę okej, jeśli o wstawianie chodzi, to myślę, że zrobię to w dwóch notkach.

Ale zanim zdjęcia z tego ,,tanecznego wydarzenia'', muszę napisać, że do końca życia mogłabym pić tylko gorącą czekoladę z sosem o smaku pierników *_* Mmmmm, uwielbiam zakupy z mamą :D


Do rzeczy. W tym wpisie dodam zdjęcia tylko znajomych i znajomych znajomych, żeby łatwiej mi było podzielić je na dwa wpisy. 

Kasia

Igła+nitka=oryginalność

Dzisiaj notka w trochę innym stylu. Chwilowy brak zdjęć, a nie jestem fanką sweet fotek w lustrze ;]
W pierwszych postach napisałam, że jednym z moich, w sumie nowych hobby jest szycie, tak więc dzisiaj postanowiłam pokazać kilka rzeczy, które sama zrobiłam/uszyłam/przerobiłam.

1. Prosty niebieski sweterek + pocięta firanka + odrobina wyobraźni = rzecz której nie kupisz nigdzie