Z tej strony Kaila Karolina Leszkiewicz.
Przekie
Pzekierowanie
Sweet sixteen
W Stanach Zjednoczonych, Kanadzie oraz w Ameryce Północnej szesnaste urodziny są obchodzone bardzo hucznie, charakteryzują je przepych, przyjęcia, przesadzone sukienki i niesamowicie drogie prezenty. Całe szczęście, że w Polsce wygląda to zupełnie inaczej i są to urodziny jak każde inne (chociaż o moich nie da się tak powiedzieć przez kreatywność moich przyjaciół...). Mam wrażenie, że wszystko tam kręci się wokół prezentów, ja uważam, że urodziny powinno się spędzać z najbliższymi, może dlatego te wielkie przyjęcia mnie nie interesują. Z całą pewnością mogę napisać, że były to najlepsze urodziny w moim życiu.
Wszystko zaczęło się w czwartek na tańcach. Zanim dotarłam na zajęcia, zadzwonił do mnie Jędrek. Powiedział żebym odezwała się jak będę blisko, wyszedł po mnie, zaprowadził pod salę, otworzył przede mną drzwi i... Na sali było ciemno. Nagle gdzieś na środku zaświeciły się iskry świeczki. Zapaliło się światło, zobaczyłam Maćka, Steveena i... Adama, Stasia i Dawida, których nigdy bym się tam nie spodziewała. Przez łzy zobaczyłam jeszcze tylko wielkiego misia, konfetti i czekoladowy torcik. Niespodzianka się udała, a przez dobre pół godziny nie mogłam opanować płaczu.
Kolejne niespodzianki czekały mnie już dwa dni później, czyli w sobotę. Nie miałam zamiaru zapraszać wielu osób, chciałam tylko najbliższych przyjaciół, chociaż nie było to takie proste ze względu na to, że jest takich osób wiele a ja mogłam ograniczyć się do dziesięciu (co i tak na wyprawianie ich w domu jest sporo). Nie chcę się rozpisywać, co robiliśmy itd, nie mam nawet zbyt wielu zdjęć. Jak wspomniałam wcześniej kreatywność moich przyjaciół nie ma granic, Stasiu przyszedł do mnie w sutannie, Dawid w stroju Napoleona (chociaż jednogłośnie uznałyśmy z mamą, że bardziej przypominał Małego Księcia). Nie robiliśmy nic konkretnego (w sumie jak zawsze...). Świetne uczucie nie robić nic i jednocześnie nie być znudzonym. Receptą na to są po prostu odpowiedni ludzie :)
Dostałam również masę cudownych prezentów, z czego nie pokażę wszystkich, bo nie chcę by wyglądało to jak ostatni post typu "co dostałam". Niektórzy zadali sobie wiele trudu, poza tymi "materialnymi" prezentami dostałam także najcudowniejsze na świecie nagrania, piosenki, zdjęcia za co serdecznie dziękuję
.
.
Na koniec dziękuję Wam za wszystkie życzenia, na fb, mailu, blogu i asku.. nie spodziewałam się ich aż tylu, dziękuję! +może uda mi się skleić jakiś filmik urodzinowy, ale nic nie obiecuję ze względu na to, że mam niesamowicie mało czasu.. testy już za dwa miesiące ..
Postanowienia Noworoczne
Równie dobrze mogła poruszyć ten temat w poprzednim poście jednakże wolałam wypisać je bardziej szczegółowo. Mam oczywiście na myśli postanowienia na ten rok, a analizując 2013, trochę ich się nazbierało. Wiem, że popełniłam mnóstwo błędów, straciłam wiele czasu praktycznie na nic, wiem, że mogłam spożytkować go o wiele lepiej. Czasem trzeba sobie uświadomić, że te minuty nic nie robienia, zamieniają się na godziny, te chwile już nigdy do nas nie wrócą, nie lepiej wstać i zrobić coś na co zwykle była reakcja "nie chce mi się"? Wiadomo, że znajdzie się grupa osób, która odpowie stanowcze NIE, ale znajdźmy się w tej przeciwnej, której kiedyś ta pierwsza będzie zazdrościć. Samodyscyplina, to pojęcie powinniśmy dobrze znać i je stosować jeśli można to tak określić. Koniec nieudolnego motywowania Was, przejdźmy do postanowień ;)
1. Poświęcanie więcej czasu nauce - z tym jest u mnie zdecydowanie najtrudniej, bo bardzo łatwo się rozpraszam. Jednak doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że stać mnie na więcej, nie muszę być przeciętna, każdy z nas ma w sobie wiele ambicji, musimy je tylko odkryć i pokonać lenistwo (przyznaję się, jestem leniwa)
2. Codzienne ćwiczenia- dotychczas były one niesystematyczne, dawały bardzo niewielkie efekty. Jeśli w ciągu tego roku, coś się zmieni na lepsze na pewno to zobaczycie. Mówiąc ćwiczenia mam na myśli rozciąganie się jak i pracowanie nad sylwetką. Poza tym... lato pokaże co robiliśmy zanim nadeszło...
3. rozwijanie pasji- mam tu na myśli kilka rzeczy. Taniec- bardzo niewiele umiem, mam także problem z tańczeniem przy innych (co nie dotyczy koleżanek z klasy, bo one muszą to znosić, niemal na każdym wf'ie). W tym roku mam zamiar pracować nad techniką i otworzeniem się na innych. Fotografia- mam wrażenie, że zeszłam na trochę złą drogę, z której powoli wracam na właściwą. Był okres, że wstawiałam bardzo mało autorskich zdjęć, dlatego chcę to zmienić, bo z fotografii lecę do modelingu (jakkolwiek głupio nie brzmiałoby to w moim wypadku, bo wiem, że to nie dla mnie, jednak lubię to robić i nie krępuję się ani przed, ani za aparatem). Blogowania- chcę iść na przód, robić, uczyć się nowych rzeczy i szlifować już poznane.
4. Poznawanie nowych ludzi- Chociaż ciężko to nazwać postanowieniem, mam na to wpływ tylko w połowie. W zasadzie jest to nieuniknione, poznaję wiele świetnych osób, zazwyczaj z inicjatywy tej drugiej (jestem pewna siebie, jednak jeśli chodzi o poznawanie nowych osób, nie lubię się narzucać i wolę, żeby to druga osoba wykazała zainteresowanie).
5. Pamiętać- pisząc, że nie będę niczego zapominała, z góry skazuję się na klęskę, bo znam siebie i wiem, że to mi się nie uda. Jednak czas się wziąć za siebie chociażbym miała przyklejać sobie milion karteczek gdzie się da, wiązać supełki (komuś to pomogło?), czy nawet pisać na czole co mam zrobić.
Pięć głównych postanowień na rok 2014, dorzucam jeszcze te, które wypisywałam na rocznicę blogowania. Trzymajcie za mnie kciuki!. Przy okazji... byłam ostatnio na zdjęciach z kolejnymi bardzo fotogenicznymi dziewczynami, które serdecznie pozdrawiam i dziękuję za wspólne spędzenie czasu :)
Mam nadzieję, że i Wasze postanowienia noworoczne, jeśli takowe posiadacie, będą spełniane ;)
3. rozwijanie pasji- mam tu na myśli kilka rzeczy. Taniec- bardzo niewiele umiem, mam także problem z tańczeniem przy innych (co nie dotyczy koleżanek z klasy, bo one muszą to znosić, niemal na każdym wf'ie). W tym roku mam zamiar pracować nad techniką i otworzeniem się na innych. Fotografia- mam wrażenie, że zeszłam na trochę złą drogę, z której powoli wracam na właściwą. Był okres, że wstawiałam bardzo mało autorskich zdjęć, dlatego chcę to zmienić, bo z fotografii lecę do modelingu (jakkolwiek głupio nie brzmiałoby to w moim wypadku, bo wiem, że to nie dla mnie, jednak lubię to robić i nie krępuję się ani przed, ani za aparatem). Blogowania- chcę iść na przód, robić, uczyć się nowych rzeczy i szlifować już poznane.
4. Poznawanie nowych ludzi- Chociaż ciężko to nazwać postanowieniem, mam na to wpływ tylko w połowie. W zasadzie jest to nieuniknione, poznaję wiele świetnych osób, zazwyczaj z inicjatywy tej drugiej (jestem pewna siebie, jednak jeśli chodzi o poznawanie nowych osób, nie lubię się narzucać i wolę, żeby to druga osoba wykazała zainteresowanie).
Pięć głównych postanowień na rok 2014, dorzucam jeszcze te, które wypisywałam na rocznicę blogowania. Trzymajcie za mnie kciuki!. Przy okazji... byłam ostatnio na zdjęciach z kolejnymi bardzo fotogenicznymi dziewczynami, które serdecznie pozdrawiam i dziękuję za wspólne spędzenie czasu :)
Mam nadzieję, że i Wasze postanowienia noworoczne, jeśli takowe posiadacie, będą spełniane ;)
1 URODZINY BLOGA
Moje najukochańsze Robaczki na świecie!
Zdaję sobie sprawę z tego, że tytuł bardzo oryginalny, ale liczy się całokształt! :)
Równiutko rok i 10 dni temu na blogu pojawił się pierwszy wpis. Nie zauważyłam nawet kiedy ten czas tak zleciał, uświadomienie sobie, że minęło tyle czasu... bezcenne.
Oto post, na który czekało tak wiele osób, to już, doczekaliście się. Mam nadzieję, że sprostam Waszym oczekiwaniom co do niego, a zapewne są one duże ;)
Wakacje 2013
... Czyli Hiszpanio nadchodzę! Na asku sporo osób pytało co robię w wakacje, gdzie jadę itd. Żeby nie musieć odpowiadać tysiąc razy na te same pytania, postanowiłam napisać o tym post.
W tym roku wybrałam Hiszpanię (Lloret de Mar) z Fun Club'em (Obozami młodzieżowymi). Jestem zachwycona faktem, że oferta obejmuje także wycieczkę do Paryża! Zawsze marzyłam by znowu tam pojechać, aż mi się ręce z zachwytu trzęsą jak myślę ile okazji będzie do robienia zdjęć... Pomijając milion okazji do fotografowania, muszę wspomnieć o Disneylandzie, który jest jednym z punktów wycieczki! Po tych dwóch dniach spędzonych we Francji, jedziemy do Hiszpanii. Jeśli chodzi o wycieczki fakultatywne, to zapewne pojadę do Barcelony (o co chodzi z wycieczkami fakultat. dowiecie się na stronie biura). Z opisów ludzi, którzy już tam byli, stwierdzam, że chcę tam jechać już, teraz, natychmiast. Początkowo miałam jechać sama, jednak po dodaniu postu na forum obozów młodzieżowych, szybko znalazłam dziewczyny, które wybrały tą samą ofertę co ja. Oczywiście, chyba nie muszę dopowiadać, że dokładną relację poznacie już w trakcie obozu, lub jeśli nie będę miała dostępu do internetu, zaraz po powrocie do domu! :)
Termin: 03.07.2013 - 14.07.2013 Oferta, którą wybrałam: KLIK
Miejsca jeszcze są, więc jeśli ktoś chętny, aby świetnie bawić się ze mną i innymi obozowiczami- ZAPRASZAM.
Jeśli chodzi o resztę wakacji, to na pewno masa zdjęć, nocek i całej masy zabawy. Planujemy poświęcić jakiś dzień, żeby pojechać pociągiem do Poznania, ale co z tego będzie, okaże się za jakiś czas. Może by tak zorganizować zlot blogerek i blogerów? :)
Na koniec trochę zdjęć z Paryża sprzed 6 lat (robione przez Janusza w 2007, przerobione przeze mnie dzisiaj)
Doczekaliście się...
Nie musicie mi nic pisać... wiem, że miałam to dodać dawno, dawno temu ale jakoś nie mogłam się za to zabrać, a jak już raz to zrobiłam, to mi się usunął. Oczywiście chodzi mi o filmik z odpowiedziami na pytania, które mi pisaliście. Jako, że jest to pierwszy jaki nakręciłam, przerobiłam to nie jest on świetny, wyszedł średnio, ale już dostałam dość wiadomości typu ,,kiedy filmik ? :ccc'' żeby go teraz nie wstawić.
Nie jestem przyzwyczajona do stania i gadania przed aparatem, zdecydowanie łatwiej jest wyrażać mi myśli poprzez pisanie, dlatego wyszło jak wyszło. Jeśli jeszcze kiedyś cokolwiek będę nagrywała to na pewno w innym miejscu, ale obecnie tylko stojąc przy oknie mogłam być dobrze oświetlona....:)
Nominacja i ...
Zostałam nominowana do Liebster Blog Award przez iitiismyliife.blogspot.com
Dla niewtajemniczonych - Liebster Blog Award jest otrzymywana od innego bloggera w ramach uznania za 'dobrze wykonaną robotę'. Po odebraniu nagrody trzeba odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie Ty nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym, nie możesz nominować osoby, która Cię nominowała) i zadajesz im 11 pytań.
Zanim zabiorę się za odpowiadanie - Sylwester jednak zapowiada się ciekawie. Agata użyła swoich mocy i może do mnie przyjechać, tak więc będą zdjęcia i notka w nocy także :D
Odpowie.pl
Nie wiem o czym Wam dzisiaj napisać, ale skoro znalazłam czas to trzeba. :D Ostatnio w ogóle nie wchodzę na odpowie, ale widzę, że wchodzi kilka osób z bloga. Tak więc dzisiaj specjalnie dla Was 3 ostatnie odpowiedzi, bądź ,, koncert życzeń '' :D
Jakbyś miała do wyboru wszystkich fotografów z Gorzowa i okolic, to z kim chciałabyś iść na sesję w pierwszej kolejności? Max 2 os.
- Ciężko powiedzieć, bo jest wiele takich osób. W pierwszej kolejności - Paula Kubiak i Dawid Nowakowski.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


.jpg)



